wtorek, 27 sierpnia 2013

Odpoczynek.

Wybaczcie chwilowy przestój na blogu ale aktualnie jestem w jednym z tych nielicznych miejsc gdzie czas się zatrzymał, żyję się tempem natury. Jedyny absolutnie jedyny moment w roku kiedy nie patrzę na zegarek. Niestety czas biegnie nieubłaganie a lato pooowoli odchodzi dlatego chłonę atmosferę, zieleń jak tylko mogę ładując akumulatory.:)

Zdjęcia robione o 6 rano stąd mgła i ciepły sweter, mimo lata.
I chociaż niczego nowego nie powiem to absolutnie uwielbiam poranki a te z kubkiem herbaty, z nogami zwieszonymi z pomostu, oczekiwaniem na budzący się dzień. 
Nie potrafię tego opisać. 
Cisza.







1 komentarz: