wtorek, 27 sierpnia 2013

Odpoczynek.

Wybaczcie chwilowy przestój na blogu ale aktualnie jestem w jednym z tych nielicznych miejsc gdzie czas się zatrzymał, żyję się tempem natury. Jedyny absolutnie jedyny moment w roku kiedy nie patrzę na zegarek. Niestety czas biegnie nieubłaganie a lato pooowoli odchodzi dlatego chłonę atmosferę, zieleń jak tylko mogę ładując akumulatory.:)

Zdjęcia robione o 6 rano stąd mgła i ciepły sweter, mimo lata.
I chociaż niczego nowego nie powiem to absolutnie uwielbiam poranki a te z kubkiem herbaty, z nogami zwieszonymi z pomostu, oczekiwaniem na budzący się dzień. 
Nie potrafię tego opisać. 
Cisza.







sobota, 17 sierpnia 2013

Znowu ten las czyli pierwsze próby z akrylem.

 Nie ukrywam najbardziej lubię odwzorowywać/ uchwycać zieleń a do tej pory pracowałam jedynie w ołówku. Niestety farby absolutnie mnie oczarowały dając TYLE możliwości, że ołówek mam szczerą nadzieję będzie się pojawiał rzadziej i rzadziej a każda praca będzie lepsza i jeszcze lepsza:) 
 Udanego wieczoru:)!

Pasja.

Jak to jest u Was z hobby, czasem wolnym? Jako mała dziewczynka bardzo bałam się koni żeby zaraz potem zakochać się w nich bez pamięci. Gdy mam gorszy, stresujący dzień nie wyobrażam sobie, dla siebie, lepszej formy na odreagowanie niż przebywanie w ich towarzystwie. Do tego stopnia, że stałam się szczęśliwą posiadaczką jednego z nich. Od czasu do czasu będzie się tutaj pojawiać moje "małe" 500kg oczko w głowie, które absolutnie wrosło w moją codzienność.





Tajemniczy ogród cz.2

Są takie miejsca do których uwielbiamy powracać, są prawdziwie nasze, potrafimy się tam odprężyć, zwolnić, zatrzymać na chwile i czerpać z życia ile tylko się da.
Poprzednim razem pokazałam wam to miejsce z perspektywy przepięknej roślinności i takiej...naturalności.(  Tajemniczy ogród cz.1 )Parę dni temu powróciłam tam znowu i tym razem chciałabym wam pokazać trochę bardziej samo... lato. Przyjaciół, dłuuuugie śniadania, powolne i jakże radosne leniuchowanie, słońce, błogą atmosferę.

 Miłego weekendu kochani. Dla takich krótkich chwil naprawdę warto żyć:)














wtorek, 13 sierpnia 2013

Wypoczynek.

Chyba wszyscy uwielbiamy morze. Odpoczynek, niekończące budki z lodami, goframi i tym podobnymi małymi grzeszkami:)
Co jednak zrobić gdy na plaży ludzi za dużo, gdy chce się uciec choć na chwile od upału, zgiełku, wrzasku.
Nie wiem jakie są wasze sposoby ja jednak zawsze uciekam w zieleń lub w czyteliniczo-kawowy amok:)
Dzisiaj chciałabym wam pokazać morze ale nietypowo, po swojemu odchodząc od standardowego myślenia i szukając małych zielonych lub nie ale bardzo przytulnych miejsc, które pozwalają na chwile się wyciszyć przed powrotem na główny deptak, do gofrów, do lodów, do smażalni, na plażę.












środa, 7 sierpnia 2013

O ucieczkach, prozie i dobrej książce. Alice Munro "Zbyt wiele szczęścia"

Recenzentem, krytykiem żadnym nie jestem tylko miłośnikiem dobrej prozy.
Nic wielkiego nie odkryłam bo i autorka bardzo znana i książka całkiem popularna....
chociaż, niestety nie w Polsce nad czym ubolewam.


Zacznijmy od tego, że uwielbiam książki obyczajowe i wszelkie pokrewne... niestety gatunek ten opanowały ckliwe, rozrzewnione opowieści o ludzkich tragediach, barierach ,nie do pokonania, których głównym celem jest wywołanie u czytelnika emocji skrajnych, płaczliwych rozhisteryzowanych. Cóż... (wybaczcie mi za te ostre słowa) no ale ileż można?
I niby Alice Munro nie porusza tematów łatwych, ale robi to w sposób niejednoznaczny, nieoczywisty- tak dalece różny od gotowych rozwiązań, utartych i jakże powszechnych ścieżek.
Mistrzyni opowiadania, analizy, nigdy nie ocenia, nie przesądza. A jakże daje do myślenia!
W książce "Zbyt wiele szczęścia" znajdziemy opowiadania, głównie o kobietach, o ich nietypowych perypetiach, losach. Doprawdy nie wiem jak Alice Munro to robi ale potrafi opisać niesamowicie trafnie i dosłownie w paru zdaniach sylwetkę danej osoby, uchwycić samo sedno i zatrzymać się nad nim na chwilę, nie przekreślając, pozostawiając ocenę czytelnikowi.
Opowiadania nie wzruszają ale niosą ze sobą bardzo wiele emocji, znaków zapytania na, które musimy odpowiedzieć sobie sami. Mnie osobiście porwała i z pewnością będę często powracać do Alice.

Autorka znaleziona dzięki kochanej Trójce (polskie radio)
http://www.polskieradio.pl/24/289/Artykul/310015,Literacka-wycieczka-w-nieznane
http://www.polskieradio.pl/8/2843/Artykul/789561,Alice-Munro-%E2%80%93-bezlitosne-spojrzenie-starszej-pani

na upały bo pasuje. James Blake.